Białoruś Wspólnota Bitcoinów rozwija się w ramach protestów Kontynuacja

Wygląda na to, że od niedawna na całym świecie, także w kraju białoruskim, odbywają się protesty. Naród cierpi z powodu niepokojów politycznych od czasu ostatnich wyborów prezydenckich, a niektórzy zwracają się do Bitcoinów, aby zapewnić sobie to, czego potrzebują, kontynuując program protestów.

Białoruś jest centrum protestów… A Bitcoin Love

Sprawy zaczęły się na stosunkowo małą skalę  Protesty rozpoczęły się 8 sierpnia, kiedy pracownik ratusza imieniem Maria w Pińsku udał się do lokalu wyborczego, aby oddać swój głos w wyborach. Maria nosiła białą opaskę na nadgarstku na znak, że będzie głosować przeciwko urzędującemu prezydentowi kraju. Reszta jej współpracowników w ratuszu nie podeszła zbyt uprzejmie do tego gestu i zwolniła ją z obowiązków służbowych.

Ale na tym się nie skończyło. Wybory zakończyły się tym, że obecny prezydent Aleksander Łukaszenka zarobił na stanowisku przywódcy narodu i wielu uważa, że wybory zostały sfałszowane i że nie jest on prawdziwym zwycięzcą. Kilka fabryk zamknęło się na znak protestu, a kilka organów ścigania – zamiast pracować nad przerwaniem protestów – zrezygnowało ze swoich stanowisk.

W międzyczasie ludzie tacy jak Maria musieli szybko znaleźć nową pracę. Zwolnienie z pracy z powodów politycznych na Białorusi często oznacza brak możliwości znalezienia nowej pracy, zwłaszcza nie w obecnej wsi, ale wkrótce potem Maria dowiedziała się o nowej organizacji non-profit o nazwie BYSOL. Firma oferuje pomoc finansową, aby pomóc osobom zaangażowanym w protesty. Maria szybko złożyła podanie i po raz pierwszy w życiu otrzymała bitcoin.

Zespół stojący za organizacją non-profit pokazał jej, co musi zrobić, aby ją wykorzystać. Pomogli jej ściągnąć cyfrowy portfel i nauczyli ją, jak zamienić pieniądze na fiata.

Potrafiła dość szybko zorientować się w sytuacji, a zarobione pieniądze wystarczały jej na kilka miesięcy, kiedy szukała nowej pracy. Mogła nawet kupić nowy komputer, aby pomóc jej w nowym poszukiwaniu pracy w świecie IT.

Rzeczy w górę i w dół

BYSOL został początkowo założony przez kilku dyrektorów technicznych i aktywistów obywatelskich. Tylko w ciągu ostatnich 30 dni firma zebrała ponad 2 miliony dolarów w postaci darowizn i nie wygląda na to, by popularność firmy szybko wyschła. Firma rozdaje bitcoin tym, którzy szukają pomocy, aby zachować swoją tożsamość w tajemnicy. Bitcoin nie może być śledzony tak jak gotówka, a tym samym tożsamość użytkowników jest o wiele ciszej.

Co więcej, firma zarejestrowała się w innych częściach Europy niż Białoruś, co na pewno oznaczałoby, że pieniądze wydawane użytkownikom zostaną skonfiskowane przez rząd kraju.